Unia Europejska wycofała projekt dyrektywy mającej przeciwdziałać greenwashingowi. Co dalej z regulacjami dotyczącymi zielonych deklaracji firm?
Komisja Europejska podjęła decyzję o wycofaniu projektu przepisów dotyczących tzw. oświadczeń środowiskowych, znanych szerzej jako Dyrektywa w sprawie Oświadczeń Środowiskowych (Green Claims Directive). Decyzja ta, potwierdzona w piątek 20 czerwca, oznacza wstrzymanie prac nad regulacjami, które miały na celu zwalczanie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji o pozytywnym wpływie produktów, usług czy działalności firm na środowisko – czyli tzw. greenwashingu.
Czym jest greenwashing i czemu unijna dyrektywa Green Claims miała mu przeciwdziałać?
Greenwashing, ma miejsce, gdy korporacje wprowadzają konsumentów w błąd, sugerując, że są bardziej „zielone” niż w rzeczywistości. Przykłady takich oświadczeń środowiskowych to „ekologiczny wybór”, „zrównoważona marka”, „opakowanie w 70 proc. z recyklingu” czy symbole przedstawiające zielony listek lub drzewo. Komisja Europejska szacuje, że aż 40% z nich może wprowadzać w błąd, a nawet ponad połowa „zielonych” oświadczeń na produktach sprzedawanych w UE jest niejasna lub myląca.
Projekt dyrektywy, który został przedstawiony w marcu 2023 roku, miał uregulować sposób, w jaki firmy mogą promować swoje produkty i usługi jako „zielone” lub „przyjazne środowisku”. Zakładał on ustanowienie minimalnych kryteriów, które firmy musiałyby spełnić, przedstawiając konsumentom oświadczenia o korzyściach środowiskowych. Dyrektywa miała również wprowadzić bezwzględny zakaz oświadczeń typu „neutralny dla klimatu”, „neutralny węglowo” lub „net-zero”, jeśli opierały się one na kompensacji emisji dwutlenku węgla, ze względu na niski poziom zrozumienia tego procesu przez konsumentów oraz kontrowersje wokół rynków kredytów węglowych. Ponadto, wymagała od firm, aby zamiast ogólnikowych terminów jak „bio” czy „eko”, dostarczały szczegółowych informacji, popartych wiarygodnymi danymi i jasnymi metodologiami.
Dlaczego Komisja Europejska wycofała projekt dyrektywy o greenwashingu?
Negocjacje w Brukseli nad kształtem przepisów trwały od marca 2023 roku i miały zakończyć się w czerwcu tego roku. Jednakże, pod presją największych grup politycznych w Parlamencie Europejskim, w tym centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPP) oraz twardej prawicy, Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), Komisja podjęła decyzję o wycofaniu. Obie grupy argumentowały, że dyrektywa jest zbyt skomplikowana i nakłada nadmierne obciążenia administracyjne i finansowe na przedsiębiorstwa, a także brakuje jej jasnej analizy kosztów i korzyści.
Wycofanie dyrektywy o greenwashingu – zagrożenie dla konsumentów czy wsparcie dla firm?
Krytycy decyzji o wycofaniu dyrektywy obawiają się, że jest to krok w kierunku deregulacji, co może osłabić walkę z greenwashingiem i utrudnić konsumentom dokonywanie świadomych wyborów. Z drugiej strony, zwolennicy uproszczeń twierdzą, że są one niezbędne, aby pomóc firmom w prosperowaniu w obliczu wyzwań, takich jak wysokie koszty kapitału.
Ostatnia runda rozmów na temat Dyrektywy w sprawie Zielonych Roszczeń była zaplanowana na poniedziałek 23 czerwca, gdzie Grupa EPP deklarowała odrzucenie przepisów, chyba że zostaną one znacząco zmienione lub wycofane. Decyzja Komisji w przeddzień tych rozmów zamyka na razie ten rozdział, otwierając jednocześnie dyskusję o bardziej zrównoważonym i skutecznym podejściu do regulowania oświadczeń środowiskowych.
Czytaj też:
Fotografia: Andrey Kuzmin, Adobe Photostock
