Amerykańska EPA ogłosiła propozycję końca systemu raportowania emisji CO₂. Administracja mówi o oszczędnościach, ale krytycy ostrzegają przed utratą przejrzystości, ryzykiem dla inwestycji w dekarbonizację i problemami w handlu międzynarodowym.
12 września 2025 roku amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA), pod kierownictwem administratora Lee Zeldina, ogłosiła propozycję zakończenia Programu Raportowania Gazów Cieplarnianych (GHGRP). Program ten, funkcjonujący od 2010 roku, wymagał od około 8000 zakładów przemysłowych corocznego raportowania emisji CO₂, metanu i innych gazów cieplarnianych. Decyzja ta, stanowiąca część szerszej strategii administracji „Unleashing Prosperity Through Deregulation”, budzi poważne pytania dotyczące przyszłości transparentności środowiskowej i inwestycji w dekarbonizację.
Koniec GHGRP – USA rezygnują z kluczowego systemu monitorowania emisji
Program GHGRP był kluczowym narzędziem do śledzenia i raportowania emisji gazów cieplarnianych w USA. Od 2010 roku, mandatowany pierwotnie przez Kongres w 2008 roku, obejmował zakłady emitujące ponad 25 000 ton metrycznych ekwiwalentu CO₂ rocznie oraz dostawców paliw i gazów przemysłowych u spółek publicznych. Propozycja EPA dotyczy 46 z 47 kategorii źródeł, z wyjątkiem sektora naftowo-gazowego podlegającego opłacie za emisje odpadowe (WEC), której wdrożenie przesunięto do 2034 roku. Jeśli propozycja zostanie sfinalizowana, żadne przedsiębiorstwa nie będą musiały składać raportów z danymi za 2025 rok.
Administracja Trumpa: mniej biurokracji i miliardowe oszczędności dla biznesu
Administracja Donalda Trumpa uzasadnia propozycję zakończenia GHGRP jako element strategii deregulacyjnej, mającej na celu zmniejszenie obciążeń dla biznesu. Administrator Zeldin określił program jako „biurokratyczną biurokrację”, która nie przyczynia się do poprawy jakości powietrza ani zdrowia ludzkiego, a jedynie generuje miliardowe koszty dla amerykańskich przedsiębiorstw. EPA oszacowała, że zakończenie programu pozwoli biznesowi zaoszczędzić 303 miliony USD rocznie w latach 2025-2033.
Ryzyko dla inwestycji ESG i technologii wychwytywania CO₂
Krytycy ostrzegają przed daleko idącymi konsekwencjami zakończenia GHGRP. Joseph Goffman, były urzędnik EPA, podkreślił, że „oślepi to Amerykanów na fakty dotyczące zanieczyszczenia klimatycznego” i utrudni podejmowanie świadomych decyzji o redukcji emisji. Program był postrzegany jako „de facto standard” dla ujawnień klimatycznych wielu firm i stanowił podstawę dla inwestycji ESG. Carbon Capture Coalition ostrzegła, że propozycja „zagraża miliardom dolarów inwestycji amerykańskich przedsiębiorstw” w technologie zarządzania węglem, które polegają na danych z GHGRP dla ulgi podatkowej (45Q Tax Credit). Firmy te zainwestowały już około 77,5 miliarda USD w istniejące i przyszłe projekty carbon management, co znacznie przewyższa szacowane oszczędności EPA. Brak danych GHGRP może znacząco utrudnić inwestorom ESG ocenę ryzyka klimatycznego przedsiębiorstw i wpłynąć na wycenę firm o wysokiej emisji.
Koniec raportowania emisji: konsekwencje dla CBAM, przemysłu i lokalnych społeczności
Decyzja EPA ma również szersze implikacje. Może osłabić konkurencyjność amerykańskiego przemysłu na arenie międzynarodowej, gdzie ujawnianie emisji staje się standardem, a także wpłynąć na mechanizmy takie jak unijny CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), wymagający raportowania emisji od importerów. Amerykańscy eksporterzy mogą stracić dostęp do wiarygodnych danych niezbędnych do handlu z UE. Na poziomie lokalnym społeczności stracą dostęp do informacji o emisjach z pobliskich zakładów, co utrudni działania na rzecz sprawiedliwości środowiskowej i monitorowania jakości powietrza. Niektóre stany mogą być zmuszone do opracowania własnych systemów raportowania, co zwiększy koszty i zmniejszy spójność danych na poziomie krajowym. Ponadto, długoterminowy brak systematycznego gromadzenia danych może utrudnić przyszłym administracjom opracowywanie skutecznych polityk klimatycznych i monitorowanie postępów w redukcji emisji. Przemysł naftowo-gazowy, reprezentowany przez American Petroleum Institute (API), choć popiera dokładne ramy raportowania, wcześniej wyrażał obawy dotyczące „wadliwych metodologii” i „nieuzasadnionych obciążeń kosztowych” związanych z propozycjami EPA dotyczącymi raportowania metanu.
Propozycja EPA dotycząca zakończenia raportowania emisji gazów cieplarnianych w ramach programu GHGRP stanowi punkt zwrotny w amerykańskiej polityce środowiskowej. Z jednej strony, administracja widzi w niej szansę na znaczące oszczędności i zmniejszenie biurokracji dla przedsiębiorstw. Z drugiej, liczni eksperci i organizacje wskazują na ryzyko utraty transparentności, zagrożenie dla miliardowych inwestycji w technologie dekarbonizacyjne i osłabienie zdolności kraju do efektywnego przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Propozycja zostanie poddana publicznej dyskusji, a jej ostateczny kształt i długoterminowe konsekwencje dla biznesu i środowiska pozostają otwarte.
Czytaj też:
Raport klimatyczny administracji Trumpa krytykowany przez naukowców jako polityczna manipulacja
Fotografia: Sam Jotham Sutharson, Unsplash
