Nowy raport Rhodium Group ujawnia konsekwencje odwrotu USA od polityki klimatycznej. Prognozy redukcji emisji zostały obniżone, a wsparcie dla OZE wstrzymane. Gospodarstwa domowe i sektor przemysłowy zapłacą wysoką cenę.
Raport „Taking Stock 2025” autorstwa Rhodium Group przedstawia zaktualizowaną, mniej optymistyczną wizję redukcji emisji gazów cieplarnianych w USA w nadchodzących latach. Kluczową przyczyną tej zmiany jest gwałtowne przesunięcie w polityce energetycznej i klimatycznej Stanów Zjednoczonych po pierwszych siedmiu miesiącach drugiej administracji prezydenta Trumpa i 119. Kongresu. Nowy kierunek polityczny, otwarcie wrogi wobec energetyki wiatrowej, słonecznej i pojazdów elektrycznych, jednocześnie promuje zwiększoną produkcję i wykorzystanie paliw kopalnych.
Trump zmienia kurs: powrót do paliw kopalnych i wycofanie wsparcia dla OZE
Poprzednia administracja Bidena przyjęła znaczące polityki mające na celu dekarbonizację, w tym ustawę o inwestycjach infrastrukturalnych i miejscach pracy (IIJA) oraz ustawę o redukcji inflacji (IRA), a także regulacje Agencji Ochrony Środowiska (EPA) dotyczące emisji gazów cieplarnianych. Przewidywano wówczas, że do 2035 roku emisje gazów cieplarnianych w USA spadną o 38-56% w porównaniu z poziomami z 2005 roku. Jednak obecna administracja Trumpa szybko zmieniła ten kurs. Wprowadzono szereg zarządzeń wykonawczych, które m.in. nakazały wycofanie się z Porozumienia Paryskiego, wstrzymały wypłaty środków z IRA, usunęły „społeczny koszt węgla” z epoki Bidena i ogłosiły „narodowy stan zagrożenia energetycznego”. Te działania mają na celu promowanie zasobów paliw kopalnych i ograniczanie rozwoju odnawialnych źródeł energii, takich jak wiatr i słońce. Administrator EPA, Lee Zeldin, zidentyfikował 31 polityk regulacyjnych do ponownego rozważenia, w tym standardy dotyczące emisji gazów cieplarnianych dla elektrowni, pojazdów i operacji naftowych i gazowych. Zaproponowano już uchylenie standardów dla elektrowni, a projekt uchylenia standardów dla pojazdów jest w trakcie przeglądu. Dodatkowo, Departament Zasobów Wewnętrznych cofnął wyznaczone obszary energetyki wiatrowej na szelfie kontynentalnym i wprowadził nowe testy gęstości energetycznej dla leasingu gruntów federalnych pod wiatr lub słońce. Wprowadzono również wysokie cła na technologie czystej energii, takie jak panele słoneczne, co znacznie zwiększa ich koszty.
USA na ścieżce wyższych emisji: nowe prognozy na 2035 i 2040 rok
Zgodnie z raportem „Taking Stock 2025”, USA jest na drodze do zredukowania emisji gazów cieplarnianych w USA o 26-41% do 2040 roku w stosunku do poziomów z 2005 roku. W drodze do 2040 roku, szacuje się, że poziomy emisji spadną o 26-35% do 2035 roku. Stanowi to znaczące przesunięcie w porównaniu z raportem z 2024 roku, który przewidywał spadek o 38-56% do 2035 roku. Tegoroczne prognozy oznaczają wzrost oczekiwanych emisji gazów cieplarnianych o 0,8-1,2 gigaton (Gt) w 2035 roku w porównaniu z zeszłorocznymi szacunkami. W scenariuszu wysokich emisji, tempo dekarbonizacji spada o ponad połowę do 2040 roku, ze średniorocznymi redukcjami GHG wynoszącymi 0,4% w latach 2025-2040, w porównaniu do 1,1% w latach 2005-2024. Scenariusze średnich i niskich emisji przewidują przyspieszenie tempa dekarbonizacji, ze średniorocznymi redukcjami wynoszącymi odpowiednio 1,4% i 1,9% do 2040 roku.
Energetyka, transport i przemysł – kto straci najwięcej na zmianach polityki klimatycznej?
Sektor energetyczny, mimo rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną, nadal zmniejsza swoje emisje o 15-43% do 2040 roku w porównaniu z 2024 rokiem. Jednak w scenariuszu wysokich emisji, gdzie gaz ziemny jest tańszy, a koszty technologii odnawialnych wyższe, emisje z tego sektora mogą wzrosnąć o 8% w latach 2030-2040. Emisje z sektora transportu spadną skromniej, o 8-20% do 2040 roku w porównaniu z 2024 rokiem. Udział sprzedaży pojazdów bezemisyjnych (ZEV) wzrośnie, ale bez regulacji tempo będzie wolniejsze. W raporcie z 2024 roku, w obliczu regulacji EPA, przewidywano, że pojazdy elektryczne będą stanowić 64-76% sprzedaży LDV w 2032 roku. W raporcie z 2025 roku, bez tych regulacji, ten odsetek spadnie do 19-43% do 2040 roku. Produkcja ropy i gazu w USA jest coraz bardziej ukierunkowana na rynki eksportowe. Eksport skroplonego gazu ziemnego (LNG) wzrośnie o 94-150% do 2040 roku w porównaniu z 2024 rokiem. Emisje przemysłowe, głównie związane z produkcją i transportem ropy i gazu, spadną o 4% w scenariuszu niskich emisji, ale wzrosną o 3-15% w scenariuszach średnich i wysokich.
Wyższe rachunki i gorsze prognozy: jak cofnięcie regulacji uderza w obywateli
Wydatki na energię dla gospodarstw domowych nadal wykazują spadki, choć są one znacznie mniejsze niż w poprzednich prognozach, co jest efektem rewizji polityki podatkowej i regulacji. Szacuje się, że średnie roczne rachunki za energię spadną o 533-682 USD (9-12%) w 2030 roku i o 685-1091 USD (12-18%) w 2040 roku w porównaniu z 2024 rokiem. Raport analizuje również scenariusz „bez wycofania regulacji”, który pokazuje, co by się stało, gdyby regulacje z czasów administracji Bidena pozostały w mocy. W tym przypadku, emisje gazów cieplarnianych w USA spadłyby o 35-53% w stosunku do poziomów z 2005 roku w 2040 roku, co jest o 600-800 milionów ton metrycznych (mmt) niżej niż w obecnym scenariuszu. Oznaczałoby to znacznie czystszy sektor energetyczny i większy udział pojazdów bezemisyjnych w transporcie.
Niepewna przyszłość dekarbonizacji USA: polityka, AI i konflikty globalne
Wyniki raportu „Taking Stock 2025” są obarczone znaczną niepewnością, wynikającą z dynamicznego środowiska politycznego i utrzymujących się pozakosztowych barier dla wdrażania czystej energii, takich jak opóźnienia w przyłączaniu do sieci i lokalny sprzeciw. Szybko rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną, napędzane m.in. przez centra danych wykorzystujące AI, w połączeniu z ograniczeniami w rozwoju nowych mocy wytwórczych, może stworzyć presję na reformy w polityce rynku energetycznego. Zmieniająca się globalna dynamika handlowa i konflikty również będą odgrywać coraz większą rolę w określaniu produkcji ropy i gazu w USA oraz kształtowaniu emisji gazów cieplarnianych w USA z przemysłu.
Czytaj też:
Raport klimatyczny administracji Trumpa krytykowany przez naukowców jako polityczna manipulacja
Fotografia: Moritz Kindler, Unsplash
