Testy krwi ujawniły, że nawet najwyżsi decydenci Unii Europejskiej nie są wolni od zanieczyszczenia wiecznymi chemikaliami PFAS. Odkrycie to wywołało polityczną burzę i przyspieszyło dyskusję o pełnym zakazie PFAS w Europie. Czy Komisja Europejska ulegnie presji społeczeństwa i ekspertów?
Niedawne testy krwi przeprowadzone wśród 24 czołowych polityków europejskich z 19 krajów potwierdziły powszechne zanieczyszczenie organizmów wiecznymi chemikaliami PFAS (substancjami per- i polifluoroalkilowymi). Inicjatywa ta, prowadzona przez Duńskie Ministerstwo Środowiska we współpracy z Europejskim Biurem Ochrony Środowiska (EEB) i ChemSec, miała na celu uświadomienie decydentom, że problem zanieczyszczenia chemicznego nie dyskryminuje, a nikt nie jest na niego odporny, bez względu na miejsce zamieszkania czy pozycję. Wyniki testów, w których udział wzięli m.in. Komisarz UE ds. Środowiska Jessika Roswall, Minister Środowiska Danii Magnus Heunicke oraz Krzysztof Bolesta sekretarz stanu w polskim Ministerstwie Klimatu i Środowiska, stanowią poważne ostrzeżenie dla europejskiej polityki chemicznej.
PFAS we krwi polityków: problem, który nie zna granic ani statusu społecznego
PFAS to duża, licząca ponad 10 000 różnych związków grupa syntetycznych chemikaliów organicznych, stosowanych powszechnie w przemyśle i produktach konsumenckich od lat 40. XX wieku. Ich unikatową cechą jest ekstremalnie silne wiązanie węgiel-fluor, które zapewnia im odporność na temperaturę, wodę i olej. Ta sama odporność sprawia jednak, że PFAS są wyjątkowo trwałe i akumulują się w środowisku oraz w ludzkim ciele, co słusznie zyskało im miano wiecznych chemikaliów. Związki te przenikają do organizmów ludzi poprzez wodę pitną i żywność.
U wszystkich 24 badanych przywódców UE wykryto te substancje. W ich krwi znaleziono od trzech do ośmiu z 13 badanych związków, przy czym najwyższe stężenia dotyczyły PFOS (substancji regulowanej od 2008 roku). Dla połowy przetestowanych polityków, zanieczyszczenie przekroczyło wartości referencyjne, powyżej których skutki zdrowotne nie mogą być wykluczone. Znaleziono związki takie jak PFOA, PFNA, PFDA, PFUnDA, PFHxS, PFHpS i PFOS. Mimo że część z nich (PFOA, PFOS, PFHxS) jest już regulowana na mocy Konwencji Sztokholmskiej lub rozporządzenia REACH, ich trwałe występowanie we krwi osób na wysokich stanowiskach podkreśla utrzymujące się zagrożenie. Ekspozycja na PFAS jest łączona z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym z nowotworami, niepłodnością, wadami wrodzonymi i zaburzeniami układu odpornościowego.
Politycy żądają zakazu PFAS. Komisja Europejska pod presją opinii publicznej
Badania krwi wywołały ostrą reakcję wśród decydentów, którzy wezwali do przyspieszenia działań regulacyjnych. Minister Magnus Heunicke stwierdził, że konieczne jest podjęcie zdecydowanych działań, aby Europejczycy nie byli stale narażeni na te szkodliwe chemikalia. Były wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans wezwał do całkowitego zakazu stosowania PFAS w Europie, określając emisje jako „zalegalizowane śmieci”. Komisarz Jessika Roswall podkreśliła, że problem PFAS jest kluczową kwestią zdrowia publicznego, zwłaszcza że wykryto u niej substancje klasyfikowane jako toksyczne dla zdrowia rozrodczego.
Podejście regulacyjne w UE koncentruje się na propozycji pięciu państw członkowskich (Danii, Niemiec, Holandii, Norwegii i Szwecji) dotyczącej powszechnego zakazu w ramach rozporządzenia REACH. Propozycja ta, znana jako „restrykcja uniwersalna PFAS”, obejmuje ponad 10 000 substancji i opiera się na podejściu grupowym. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ zapobiega tzw. godnej pożałowania zamiany, czyli zastąpieniu jednej zakazanej substancji PFAS inną, potencjalnie równie szkodliwą, ale nieobjętą regulacjami. W propozycji z sierpnia 2025 roku Dossier Submitters sugerują przyjęcie opcji RO2 – zakazu z czasowymi derogacjami dla zastosowań, dla których nie istnieją jeszcze wykonalne alternatywy, zwłaszcza w sektorach przemysłowych, takich jak elektronika czy medycyna.
Europa nie jest sama. Globalna walka z PFAS nabiera tempa – od Brukseli po USA
Proces wprowadzania zakazu PFAS w UE jest jednak złożony i ulega opóźnieniom. Pomimo tego, że Komisja Europejska ogłosiła strategię na rzecz eliminacji PFAS do końca 2026 roku, konieczna jest ocena naukowa i społeczno-ekonomiczna przez komitety ECHA (RAC i SEAC), co jest procesem długotrwałym. Istnieje również silny lobbing przemysłowy, który dąży do rozszerzenia wyjątków. Organizacje pozarządowe obawiają się, że Komisja może ulec presji i skupić się jedynie na zakazie zastosowań konsumenckich, ignorując zastosowania przemysłowe, które odpowiadają za znaczną część emisji.
Należy zaznaczyć, że globalna walka z wiecznymi chemikaliami PFAS toczy się na wielu frontach. W Stanach Zjednoczonych firma 3M, jeden z historycznie głównych producentów PFAS, sfinalizowała w kwietniu 2024 roku ugodę z gminnymi dostawcami wody o wartości do 12,5 miliarda dolarów (wartość bieżąca 10,3 mld USD) w celu sfinansowania kosztów remediacyjnych. Ponadto amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) wprowadziła w kwietniu 2024 roku pierwsze w historii federalne przepisy dotyczące maksymalnych poziomów zanieczyszczeń (MCL) dla sześciu związków PFAS w wodzie pitnej (np. 4 ppt dla PFOA i PFOS). Te globalne działania regulacyjne i sądowe umacniają trend zmierzający do eliminacji PFAS, ale jednocześnie wskazują na ogromne koszty i złożoność tego procesu.
Czym są wieczne chemikalia PFAS – i dlaczego znajdują się w niemal każdym domu?
PFAS (substancje per- i polifluoroalkilowe) to rodzina ponad 10 000 syntetycznych związków chemicznych, charakteryzujących się wyjątkowo mocnymi wiązaniami węgiel-fluor, które zapewniają im odporność na ciepło, wodę, tłuszcze i chemikalia. Te właściwości uczyniły z PFAS wszechobecny składnik współczesnego życia – znajdziemy je w produktach konsumenckich: naczyniach nieprzywierających (teflon), wodoodpornej odzieży outdoor, kosmetykach (szminka, tusz do rzęs, podkład), opakowaniach żywności (pudełka po pizzy, opakowania fast-food), dywanach i meblach tapicerowanych, pastach do zębów i nici dentystycznej, a nawet w produktach higienicznych. W zastosowaniach przemysłowych PFAS są kluczowe dla elektroniki (półprzewodniki, ekrany smartfonów, kable), pianach gaśniczych AFFF używanych na lotniskach i w rafineriach, sprzęcie medycznym oraz materiałach budowlanych. Problemem jest jednak to, że te same właściwości, które czynią PFAS tak użytecznymi, sprawiają, że praktycznie nie ulegają rozkładowi w środowisku i organizmach żywych – stąd nazwa „wieczne chemikalia”. Raz uwolnione do środowiska, mogą utrzymywać się przez dziesięciolecia, kumulując się w wodzie pitnej, glebie, powietrzu i łańcuchu pokarmowym, co prowadzi do powszechnego zanieczyszczenia, które dotyka już ponad 98% populacji w krajach rozwiniętych.
Czytaj też:
Firmy chcą AI, ale nie chcą problemów. Odpowiedzialne AI w przedsiębiorstwach będzie się opłacać
Fotografia: MeSSrro, Unsplash
