Niemiecki rząd uruchamia 6-miliardowy program finansowania dekarbonizacji przemysłu, po raz pierwszy integrując technologię wychwytywania i składowania CO₂ (CCS) z kontraktami klimatycznymi. Inicjatywa obejmuje sektory stalowy, cementowy, chemiczny i szklarski, przyspieszając budowę infrastruktury CCS w ramach europejskiego Clean Industrial Deal.
Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche ogłosiła 6 października 2025 roku uruchomienie przełomowego programu finansowania dekarbonizacji przemysłu o wartości 6 miliardów euro, który stanowi modelową inicjatywę w skali Europy. Inicjatywa ta jest istotna, ponieważ po raz pierwszy w historii Niemiec formalnie włącza technologię wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) do mechanizmu kontraktów klimatycznych (CfD). Program ten ma kluczowe znaczenie dla realizacji niemieckiego celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2045 roku.
6 miliardów euro w kontraktach klimatycznych – wsparcie dla przemysłu stalowego, chemicznego i cementowego
Środki w wysokości 6 miliardów euro są przeznaczone na lata 2025–2026. Program celuje w energochłonne sektory, takie jak przemysł chemiczny, stalowy, cementowy i szklarski, które borykają się z wyzwaniami w przejściu na niskoemisyjną produkcję. Kontrakty klimatyczne (Carbon Contracts for Difference, CfD) to instrumenty finansowe mające na celu pokrycie różnicy między kosztami transformacji (np. użycia zielonego wodoru, elektryfikacji czy implementacji CCS) a cenami tradycyjnej, wysokoemisyjnej produkcji. Ma to zapewnić przedsiębiorstwom stabilność inwestycji i ograniczyć ryzyko wdrożenia nowych technologii. Firmy mają czas do 1 grudnia na rejestrację projektów do przyszłorocznego przetargu, który ma rozpocząć się w połowie 2026 roku, pod warunkiem uzyskania ostatecznych zgód budżetowych i zatwierdzenia pomocy państwowej przez UE. W marcu 2025 roku Komisja Europejska zatwierdziła już podobny, choć szerszy, niemiecki plan redukcji emisji o wartości 5 miliardów euro, obejmujący również wsparcie dla technologii CCS.
Technologia CCS wraca do łask – między potrzebą a kontrowersjami ekologicznymi
Włączenie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) do kontraktów klimatycznych jest sygnałem zmiany podejścia w Niemczech, gdzie technologia ta przeżywa „niezwykły renesans” w kontekście celów netto-zero. Obecnie CCS jest postrzegane jako niezbędne rozwiązanie dla tzw. trudnych do zredukowania (hard-to-abate) emisji, zwłaszcza z przemysłu cementowego, wapienniczego i spalania odpadów. Jednakże technologia CCS pozostaje wysoce kontrowersyjna. Aż 11 niemieckich organizacji ekologicznych, w tym BUND i Greenpeace, utworzyło sojusz protestujący przeciwko CCS, określając ją jako „niebezpieczny objazd” i ostrzegając przed ryzykiem „carbon lock-in” – utrwalenia zależności od paliw kopalnych z powodu kosztownych inwestycji infrastrukturalnych.
Niemcy budują infrastrukturę dla CCS i wpisują projekt w europejski Clean Industrial Deal
Aby program mógł skutecznie funkcjonować, Niemcy aktywnie przyspieszają budowę infrastruktury. Rząd zatwierdził przepisy mające na celu przyspieszenie planowania i zatwierdzania infrastruktury wychwytywania, transportu i składowania CO2, klasyfikując te projekty jako mające „nadrzędny interes publiczny”. Nowe regulacje umożliwiają składowanie CO2 pod dnem Morza Północnego, gdzie potencjał magazynowania szacowany jest na 1,5 do 8,3 miliarda ton CO2, z roczną zdolnością do 20 milionów ton. W skali regionalnej, niemiecki program wpisuje się w unijny Clean Industrial Deal (CID) o wartości 100 mld EUR, którego celem jest zwiększenie konkurencyjności i wsparcie rodzimej produkcji czystych technologii, w tym tych związanych z dekarbonizacją przemysłu. Sukces tych inicjatyw ma pomóc europejskiemu przemysłowi, który mierzy się z wysokimi kosztami energii i globalną konkurencją.
Czytaj też:
Technologia CCS kluczem do dekarbonizacji – raport DNV prognozuje czterokrotny wzrost do 2030 roku
Fotografia: Zhao oliver on Unsplash
