Najnowsze badania Chińskiej Akademii Nauk wykazały, że miejskie powietrze zawiera od kilku do milionów razy więcej mikro- i nanoplastiku niż wcześniej sądzono. Odkrycia te zmieniają spojrzenie na zanieczyszczenie atmosferyczne, jego źródła oraz wpływ na zdrowie i klimat, podkreślając pilną potrzebę nowych metod monitorowania.
Zanieczyszczenie mikroplastikiem w miastach jest wielokrotnie wyższe niż dotychczasowe szacunki, co potwierdzają najnowsze badania Chińskiej Akademii Nauk. Naukowcy odkryli, że powietrze w obszarach zurbanizowanych jest nasycone mikroskopijnymi drobinami tworzyw sztucznych w ilościach przekraczających wcześniejsze prognozy od dwóch do sześciu rzędów wielkości. Wyniki te wskazują na atmosferę jako główny i dotąd niedoceniany rezerwuar odpadów polimerowych. Dotychczasowe trudności w precyzyjnym pomiarze skali tego zjawiska wynikały z ograniczeń technicznych, które uniemożliwiały wiarygodne wykrycie najmniejszych fragmentów, takich jak nanoplastik.
Nowa technologia pozwala mierzyć nanoplastik w powietrzu miejskim
Badacze z Instytutu Środowiska Ziemi Chińskiej Akademii Nauk opracowali innowacyjną, półautomatyczną technikę mikroanalityczną, która pozwala na identyfikację cząstek o wielkości zaledwie 200 nanometrów. Wykorzystanie komputerowo sterowanej mikroskopii elektronowej (CCSEM) pozwoliło wyeliminować błąd ludzki, który często towarzyszył tradycyjnym metodom wizualnym. Dzięki temu zidentyfikowano ogromne ilości drobin w powietrzu nad metropoliami takimi jak Kanton i Xi’an. Nowa metoda wykazała, że starsze badania mogły drastycznie niedoszacowywać liczby cząsteczek, ponieważ standardowe instrumenty optyczne często nie dostrzegały fragmentów mniejszych niż jeden mikrometr.
Ruch drogowy i opady jako główne czynniki emisji
Badanie wykazało, że kluczową rolę w uwalnianiu cząsteczek do atmosfery odgrywa pył drogowy podnoszony przez ruch pojazdów. Turbulencje powodowane przez samochody sprawiają, że drogi stają się jednym z najważniejszych źródeł emisji, zwłaszcza w przypadku drobniejszych frakcji, jakimi jest nanoplastik. Z kolei opady deszczu i śniegu pełnią funkcję głównego mechanizmu usuwającego te zanieczyszczenia z powietrza, przenosząc je do gleby oraz wód. Zjawisko to, zwane mokrą depozycją, dominuje w procesie oczyszczania atmosfery miejskiej z polimerów. Naukowcy zauważyli również, że cząstki te często łączą się z sadzą lub pyłem mineralnym, tworząc agregaty, które mogą zmieniać sposób, w jaki światło słoneczne jest odbijane lub pochłaniane w atmosferze.
Wpływ mikroplastiku w powietrzu na klimat i zdrowie mieszkańców
Powszechna obecność polimerów w powietrzu ma istotne znaczenie dla globalnego obiegu węgla i procesów klimatycznych. Drobiny te mogą wpływać na formowanie się chmur oraz bilans energetyczny Ziemi poprzez bezpośrednie efekty radiacyjne. Z perspektywy medycznej zdrowie publiczne jest bezpośrednio zagrożone, ponieważ mikroskopijne cząstki są wdychane przez mieszkańców miast. Choć pełen wpływ tych substancji na organizm nie jest jeszcze do końca poznany, uważa się, że mogą one uwalniać szkodliwe związki chemiczne lub przenosić drobnoustroje chorobotwórcze. Precyzyjne dane o tym, jak zanieczyszczenie mikroplastikiem rozprzestrzenia się w miastach, są obecnie niezbędne do opracowania skutecznych strategii ochrony środowiska i poprawy jakości życia w aglomeracjach.
Czytaj też:
2025 trzecim najgorętszym rokiem w historii. Raport WWA pokazuje nową erę ekstremów klimatycznych
Fotografia: Austin Ban, Unsplash
