Teheran stoi na skraju wodnego bankructwa. Pięć głównych tam zaopatrujących miasto działa na poziomie krytycznym, a rezerwy kraju spadły o 24%. Susza, błędne decyzje polityczne i nadmierna eksploatacja wód gruntowych doprowadziły do dramatycznego osiadania miasta i groźby ewakuacji milionów mieszkańców.
Kryzys wodny w Iranie osiągnął najpoważniejszy poziom od sześciu dekad, zagrażając zamianą Teheranu – liczącego ponad 10 milionów mieszkańców – w obszar niezdatny do zamieszkania. Prezydent Masoud Pezeshkian ostrzegł w listopadzie 2025 roku, że bez znaczących opadów deszczu do grudnia, stolica może wymagać częściowej ewakuacji, co wywołało krytykę i obawy społeczne. Sytuacja ta, określana przez ekspertów mianem „bankructwa wodnego” (stanu, w którym popyt na wodę przekracza naturalną podaż), jest wynikiem splotu zmian klimatycznych i dekad niewłaściwego zarządzania zasobami wodnymi. Iran, będący szóstym najbardziej podatnym na zagrożenia naturalne krajem na świecie, ilustruje katastrofalne skutki zaniedbań środowiskowych w połączeniu z suszą.
Bankructwo wodne Iranu. Katastrofa, którą pogłębiają złe decyzje i zmiany klimatu
Irańskie rezerwy wody skurczyły się drastycznie; w ciągu roku krajowe rezerwy spadły o 24%, z 23,3 miliarda metrów sześciennych do 17,7 miliarda. Pięć głównych tam zaopatrujących Teheran funkcjonuje na poziomie krytycznym, ze średnim stanem napełnienia zbiorników wynoszącym zaledwie 11%. Przykładowo, tama Amir Kabir posiadała zaledwie 8% pojemności, co wystarcza na około dwa tygodnie. W skali kraju, 19 głównych tam, stanowiących 10% krajowych rezerwuarów, wyschło całkowicie do października 2025 roku. Teheran odnotował w 2025 roku o 40% mniej opadów niż średnia. Jednak klimatolog Kaveh Madani podkreśla, że tylko 20–30% niedoboru wody wynika bezpośrednio ze zmian klimatycznych – reszta to rezultat długoletnich, błędnych decyzji politycznych. Największym obciążeniem dla zasobów jest rolnictwo, które zużywa 85–95% krajowej wody, generując jednocześnie zaledwie 9–12% PKB. Masowe, niekontrolowane wiercenie studni (liczba wzrosła z 47 000 do ponad 1 miliona) doprowadziło do nieodwracalnej utraty 150 miliardów metrów sześciennych strategicznych wód gruntowych. Konsekwencją nadmiernej eksploatacji jest osiadanie Teheranu z alarmującą prędkością 300 mm rocznie, 60 razy szybciej niż bezpieczny próg.
Brak wody to brak stabilności. Kryzys uderza w rolnictwo, energię i bezpieczeństwo społeczne
Bankructwo wodne bezpośrednio zagraża stabilności społecznej i gospodarczej. Już teraz ponad 16 milionów Irańczyków jest zagrożonych brakiem dostępu do wody pitnej. W Teheranie wprowadzono nocne redukcje ciśnienia, które w niektórych dzielnicach spadają do zera. Mieszkańcy muszą radzić sobie z przerwami w dostawach, a bogatsi obywatele ratują się cysternami, co pogłębia nierówności. Sektor rolniczy jest na krawędzi załamania, co grozi wzrostem zależności od importu żywności. Wysychanie tam uderza również w produkcję energii elektrycznej. Historycznie, niedobory wody były już przyczyną gwałtownych protestów w Khuzestan (2021) i Isfahan, a władze obawiają się, że obecna sytuacja może wywołać szersze niepokoje antyrządowe. W perspektywie międzynarodowej, kryzys ten jest wyzwaniem dla stabilności regionalnej, prowadząc do napięć transgranicznych dotyczących współdzielonych zasobów wodnych (np. z Afganistanem) i potencjalnie wywołując fale migracji klimatycznej w kierunku Europy.
Zamiast reform – modlitwy o deszcz. Polityka pogłębia wodne bankructwo Iranu
Kryzys jest pogłębiany przez czynniki polityczne i biurokratyczne. Eksperci zarzucają rządowi zaniżanie skali problemu i unikanie odpowiedzialności za strukturalne niepowodzenia, zamiast tego wzywając do modlitwy o deszcz. Sankcje międzynarodowe dodatkowo ograniczają dostęp do technologii modernizacji infrastruktury i irygacji, choć są one również wykorzystywane jako wymówka dla głębszych problemów. Atlantic Council ostrzega przed istnieniem „mafii wodnej” – sieci powiązanej z elitami, której celem jest zysk, a nie ochrona zasobów, co może przyspieszyć ekologiczne załamanie. Rozwiązanie problemu wymaga fundamentalnej zmiany paradygmatu – odejścia od strategii ukierunkowanej na dostawy (budowa kolejnych tam) do zarządzania zasobami wodnymi opartego na odporności, transformacji gospodarczej i długoterminowym planowaniu. Jak podkreśla Madani, bez zasadniczych reform Iran zmierza w stronę „nieodwracalnego kolapsu ekologicznego”.
Kryzys wodny w Iranie stanowi unikalne połączenie problemów klimatycznych i braku zrównoważonego rozwoju, pokazując, że nawet najlepsze zasoby naturalne ulegną wyczerpaniu bez efektywnego zarządzania. Dla profesjonalistów ESG, sytuacja w Iranie jest tragicznym przykładem tego, jak polityzacja środowiska i korupcja mogą podważyć stabilność państwa, tworząc ryzyko migracyjne i geopolityczne.
Czytaj też:
Indie muszą zainwestować 2,4 bln dolarów w odporne miasta do 2050 roku – raport Banku Światowego
Fotografia: ariyan Dv, Unsplash
