Komisja Europejska przedstawiła pakiet ukierunkowanych zmian w rozporządzeniu EUDR, które mają ułatwić firmom wdrożenie zasad dotyczących łańcuchów dostaw wolnych od wylesiania. Przewidziano m.in. uproszczenia procesu due diligence i wydłużenie terminów dla MŚP. Organizacje pozarządowe ostrzegają jednak, że zbyt duże poluzowanie wymogów może osłabić skuteczność regulacji.
Komisja Europejska (KE) 21 października 2025 r. zaproponowała ukierunkowane rozwiązania mające na celu wsparcie firm, globalnych interesariuszy oraz państw członkowskich w celu zapewnienia sprawnej implementacji Unijnego Rozporządzenia w Sprawie Wylesiania (EUDR). Rozporządzenie EUDR to kluczowa inicjatywa mająca na celu walkę z globalnym wyzwaniem, jakim jest deforestacja. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, celem najnowszej propozycji jest usprawnienie obowiązków sprawozdawczych, przy jednoczesnym utrzymaniu solidnego mechanizmu śledzenia produktów. Zmiany te, będące wynikiem intensywnych konsultacji, mają zredukować obciążenia administracyjne firm o szacunkowo 30%.
EUDR: prostsze due diligence i jedno zgłoszenie dla całego łańcucha dostaw
Główna zmiana polega na znacznym uproszczeniu wymagań dotyczących due diligence (należytej staranności) w łańcuchu dostaw, z jednoczesną koncentracją odpowiedzialności na operatorach wprowadzających produkty na rynek UE po raz pierwszy. W efekcie, podmioty i handlowcy działający w dalszej części łańcucha wartości (tzw. downstream operators), tacy jak detaliści czy duże firmy produkcyjne z UE, nie będą już zobowiązani do składania własnych oświadczeń należytej staranności. Dla całego łańcucha dostaw wymagane będzie tylko jedno zgłoszenie w systemie IT EUDR w punkcie wejścia na rynek. Na przykład, importer ziaren kakao składa oświadczenie, natomiast producenci czekolady nie będą musieli tego powtarzać.
Dodatkowe uproszczenia dotyczą mikro i małych operatorów pierwotnych na całym świecie, pochodzących z krajów o niskim ryzyku (w tym np. USA, Chiny czy Australia). Zamiast regularnych, pełnych oświadczeń due diligence, podmioty te (stanowiące blisko 100% rolników i leśników w UE) będą mogły złożyć proste, jednorazowe oświadczenie w systemie IT EUDR, potwierdzając produkcję i geolokalizację. Jeśli informacje są już dostępne w krajowej bazie danych państwa członkowskiego, operatorzy nie muszą podejmować działań w systemie KE.
Komisja wydłuża terminy: duże firmy z karencją, małe z rocznym przesunięciem
W odpowiedzi na znaczne przeszacowanie oczekiwanego obciążenia systemu informatycznego EUDR, które okazało się dużo wyższe niż pierwotnie zakładano, Komisja zaproponowała również okresy przejściowe. Data wejścia w życie EUDR dla dużych i średnich przedsiębiorstw pozostaje niezmieniona i przypada na 30 grudnia 2025 r.. Jednakże, aby zapewnić stopniowe wdrażanie przepisów i płynne przejście, firmy te otrzymają sześciomiesięczny okres karencji (grace period) na kontrole i egzekwowanie prawa. Oznacza to, że faktyczne kontrole i kary dla dużych firm zaczną obowiązywać od 30 czerwca 2026 r..
Dla mikro i małych przedsiębiorstw, data wejścia w życie obowiązków została przesunięta do 30 grudnia 2026 r.. Wiceprzewodnicząca Komisji Teresa Ribera stwierdziła, że proponowane podejście zapewnia stabilność i umożliwia dużym operatorom stopniową adaptację, jednocześnie dając więcej czasu mniejszym podmiotom. Komisarz ds. Środowiska, Jessika Roswall, podkreśliła, że celem nie jest obniżanie ambicji, lecz „sprawienie, by zasady działały lepiej i w bardziej inteligentny sposób, ponieważ efektywna implementacja ma znaczenie”.
Branża chwali uproszczenia, NGO ostrzegają przed lukami w systemie
EUDR zakazuje wprowadzania na rynek UE towarów (m.in. wołowiny, kakao, kawy, oleju palmowego, soi i drewna), które przyczyniły się do deforestacji lub degradacji lasów po 31 grudnia 2020 r.. Proponowane zmiany wywołały zróżnicowane reakcje w kontekście branżowych trendów ESG i globalnej walki o łańcuchy dostaw bez wylesiania.
Choć KE dąży do uproszczeń, organizacje pozarządowe, takie jak WWF i Greenpeace, skrytykowały osłabienie regulacji. Zmiana polegająca na zwolnieniu operatorów w dalszej części łańcucha dostaw z obowiązku składania oświadczeń due diligence jest postrzegana jako „ślepa plamka”, która może utrudnić śledzenie niezgodnych produktów i stworzyć nowe luki prawne. Krytycy sugerują, że Komisja ugięła się pod presją polityczną, a problemy techniczne zostały wykorzystane jako pretekst do rozmycia wymagań.
Z drugiej strony, firmy, które wcześniej zainwestowały w gotowość do wdrożenia EUDR (np. Mars, Ferrero), wcześniej apelowały o stabilne zasady. Choć krytykowały koncepcję rocznego opóźnienia, teraz otrzymują okres przejściowy, który ma złagodzić obawy związane z funkcjonowaniem systemu IT i zapewnić ciągłość działania na rynku. Parlament Europejski i Rada muszą teraz formalnie przyjąć poprawki, aby mogły wejść w życie.
Czytaj też:
COP30: Brazylia proponuje 100 mld USD na odbudowę lasów tropikalnych w ramach mechanizmu RDM
Fotografia: Ian, Unsplash
