Zawalenie zapory w kopalni miedzi w Zambii spowodowało wyciek 1,5 mln ton toksycznych odpadów do rzeki Kafue. To cios dla rolnictwa, rybołówstwa i zdrowia milionów ludzi. Sprawa budzi napięcia polityczne i stawia pytania o odpowiedzialność korporacyjną.
W lutym 2025 roku Zambia doświadczyła katastrofy ekologicznej o historycznych rozmiarach, gdy zapora osadowa w kopalni miedzi należącej do chińskiej firmy Sino-Metals Leach Zambia uległa zawaleniu. Wstępne doniesienia władz Zambii i samej firmy mówiły o wycieku około 50 milionów litrów toksycznych odpadów do ekosystemu rzeki Kafue, będącej kluczowym źródłem wody dla milionów mieszkańców. Jednak okazuje się, że ostateczny obraz zdarzenia jest znacznie poważniejszy.
Raport ujawnia: wyciek 1,5 mln ton toksycznych odpadów z kopalni Sino-Metals
Raport sporządzony przez południowoafrykańską firmę Drizit Environmental, początkowo zatrudnioną przez Sino-Metals do oceny szkód, wskazał, że w rzeczywistości wyciekło około 1,5 miliona ton toksycznego materiału. Jest to 30 razy więcej niż pierwotnie przyznano, co stawia to zdarzenie w rzędzie najgorszych katastrof górniczych na świecie pod względem objętości i toksyczności. Co więcej, Drizit szacuje, że 900 000 metrów sześciennych substancji toksycznych nadal znajduje się w środowisku. Krótko przed planowanym opublikowaniem ostatecznego raportu, Sino-Metals Leach Zambia niespodziewanie rozwiązała umowę z Drizit, powołując się na „naruszenia kontraktowe”. Działanie to, wraz z zarzutami o utrudnianie dostępu dziennikarzom i prawnikom do poszkodowanych społeczności, wywołało oskarżenia o próbę zatuszowania prawdziwej skali katastrofy.
Zatruta rzeka Kafue – dramat rolnictwa, rybołówstwa i zdrowia mieszkańców
Rzeka Kafue, uznawana przez Engineering Institution of Zambia za najważniejszą drogę wodną kraju, jest źródłem utrzymania dla około 60% ludności Zambii, dostarczając wodę pitną, wspierając rolnictwo i rybołówstwo. Toksyczny wyciek, zawierający cyjanek, arsen, miedź, cynk, ołów, chrom, kadm, uran i rtęć, spowodował masowe śnięcia ryb na odcinku co najmniej 100 kilometrów w dół rzeki. Zanieczyszczenie Kafue miało druzgocący wpływ na rolnictwo; uprawy, takie jak maniok, kapusta i ziemniaki, przestały rosnąć, niszcząc źródła dochodów wielu rodzin. Skutki dla zdrowia ludzkiego są alarmujące. Eksperci ostrzegają przed poważnymi, długoterminowymi konsekwencjami, w tym uszkodzeniami narządów, wadami wrodzonymi i zwiększonym ryzykiem zachorowań na raka. Mieszkańcy zgłaszają paraliż, bóle brzucha oraz problemy z układem oddechowym i pokarmowym. Ambasada USA w Zambii, po ujawnieniu „niebezpiecznych i rakotwórczych substancji” w wodzie, glebie, a potencjalnie także w powietrzu, nakazała ewakuację swojego personelu z obszarów dotkniętych skażeniem, w tym z miasta Kitwe.
Roszczenia, polityka i geopolityka – kto odpowie za katastrofę w Zambii?
W odpowiedzi na katastrofę, dwie kancelarie prawne złożyły w imieniu poszkodowanych społeczności roszczenia odszkodowawcze na łączną kwotę 420 milionów dolarów. W ramach wcześniejszych płatności, o których zadecydował rząd Zambii, Sino-Metals Leach Zambia wypłaciła mieszkańcom sumy od 17 do 2000 dolarów. Jednakże, aby otrzymać te pieniądze, poszkodowani byli zmuszeni podpisać umowy zrzekające się prawa do dalszych roszczeń prawnych, co stwarza poważne bariery w zadośćuczynieniu szkodom, szczególnie dla osób niepiśmiennych. Rząd Zambii początkowo bagatelizował skalę zagrożenia, twierdząc, że sytuacja jest pod kontrolą i jakość wody wraca do normy dzięki użyciu wapna do neutralizacji kwasowości. Takie komunikaty są sprzeczne z ustaleniami niezależnych ekspertów oraz ostrzeżeniami placówek dyplomatycznych, w tym Finlandii, która również odnotowała niebezpieczne poziomy metali ciężkich. Katastrofa ta budzi również napięcia geopolityczne, zwłaszcza w kontekście znaczących inwestycji Chin w zambijskim sektorze wydobywczym i zadłużenia Zambii wobec Chin. Niezaprzeczalnie, to zdarzenie stanowi krytyczny test dla odpowiedzialności korporacyjnej w sektorze górniczym i uwydatnia potrzebę kompleksowego zarządzania ryzykami ESG górnictwa w całym regionie. Podkreśla to pilną potrzebę wzmocnienia nadzoru regulacyjnego i przestrzegania standardów ESG w branży wydobywczej, aby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.
Czytaj też:
Fotografia: Paul, Adobe Photostock
