Orzeczenie Sądu UE potwierdziło włączenie atomu i gazu do Taksonomii UE. To szansa na ogromne finansowanie dla tych sektorów, ale jednocześnie ryzyko podważenia wiarygodności unijnych ram zrównoważonych inwestycji.
Najnowsze orzeczenie Sądu Generalnego Unii Europejskiej z 10 września 2025 roku utrzymało w mocy decyzję Komisji Europejskiej o włączeniu niektórych działań związanych z energią jądrową i gazem ziemnym do Taksonomii UE. To wydarzenie ma istotne znaczenie dla europejskiego rynku zrównoważonych inwestycji. Taksonomia UE to system klasyfikacji mający kierować przepływy finansowe w stronę działalności wspierającej neutralność klimatyczną do 2050 roku. Decyzja ta zakończyła długotrwały spór, w którym Austria zaskarżyła włączenie tych źródeł energii, określając to jako greenwashing.
Taksonomia UE – klucz do zrównoważonych inwestycji i walka z greenwashingiem
Taksonomia UE (Rozporządzenie (UE) 2020/852) ustanawia ramy ułatwiające zrównoważone inwestycje, tworząc „zieloną listę” środowiskowo zrównoważonych działalności. Jej cel to wspieranie dekarbonizacji, zapewnianie pewności inwestycyjnej i przeciwdziałanie „greenwashingowi”. Działalność jest zrównoważona, jeśli znacząco przyczynia się do jednego z sześciu celów środowiskowych UE, nie powodując szkód dla innych, oraz spełnia minimalne gwarancje społeczne i techniczne kryteria.
Atom i gaz w taksonomii – kraje UE podzielone, Austria mówi „greenwashing”
Włączenie energii jądrowej i gazu ziemnego do taksonomii podzieliło państwa członkowskie. Dziesięć krajów, w tym Francja, Polska i Węgry, popierało uznanie energii jądrowej za źródło niskoemisyjne, kluczowe dla celów klimatycznych i stabilności cen. Francja, która właśnie zapowiedziała nowe inwestycje w energetykę jądrową do 2030 roku, podkreślała, że odnawialne źródła energii nie zapewniają wystarczającej i stałej mocy. Austria, wspierana przez Luksemburg i organizacje ekologiczne, argumentowała, że ta klasyfikacja jest niezgodna z zasadami zrównoważonego rozwoju i narusza zasadę „nie czyń poważnych szkód” (DNSH). Przeciwnicy wskazywali na ryzyko wypadków, odpadów radioaktywnych oraz emisje związane z cyklem paliwowym uranu. Gaz ziemny, choć emituje mniej CO2 niż węgiel, nadal przyczynia się do globalnego ocieplenia, a jego uznanie za zrównoważony może zwiększyć zależność i inwestycje w ten sektor.
Dlaczego Sąd UE uznał atom i gaz za zgodne z kryteriami zrównoważonych inwestycji
Sąd Generalny UE oddalił skargę Austrii. Sąd stwierdził, że Komisja miała prawo uznać, iż wytwarzanie energii jądrowej generuje niemal zerowe emisje gazów cieplarnianych i że brakuje technologicznie i ekonomicznie wykonalnych alternatyw niskoemisyjnych w wystarczającej skali do ciągłego pokrycia zapotrzebowania. Komisja odpowiednio uwzględniła ryzyka związane z eksploatacją elektrowni, wypadkami i odpadami, opierając się na badaniach ekspertów. Sąd potwierdził szerokie uprawnienia Komisji w zakresie aktów delegowanych. Austria może odwołać się od decyzji w ciągu 2 miesięcy i 10 dni do ECJ (Court of Justice).
Jakie warunki muszą spełniać atom i gaz, by zostać uznane za „zielone” źródła energii
Zgodnie z Rozporządzeniem Uzupełniającym (CDA), energia jądrowa spełnia kryteria taksonomii pod warunkiem, że państwo posiada funkcjonujące obiekty do składowania odpadów o niskiej i średniej aktywności oraz udokumentowany plan składowiska dla wysokoaktywnych odpadów do 2050 roku (m.in. Francja, Finlandia). Od 2025 roku projekty muszą stosować paliwo odporne na wypadki. Elektrownie gazu ziemnego mogą być „zielone”, jeśli ich emisje nie przekraczają 270g CO2e/kWh lub 550kg CO2e/kW rocznie przez 20 lat, a do 2035 roku całkowicie przejdą na gazy niskoemisyjne. Muszą też zastępować elektrownie węglowe i redukować emisje o minimum 55%.
Orzeczenie otwiera drogę do miliardów euro dla atomu i gazu – ale wiarygodność taksonomii pod znakiem zapytania
Orzeczenie otwiera drogę dla napływu miliardów euro w kierunku projektów jądrowych i gazowych. Można spodziewać się wzrostu prywatnych zrównoważonych inwestycji w sektor jądrowy. Jednak krytycy, w tym Greenpeace, postrzegają decyzję jako „fatalny sygnał”, podważający autentyczność „zielonych” deklaracji. Eurosif również wyraził obawy o wiarygodność Taksonomii UE. Dla Polski, aktywnie wspierającej energię jądrową, orzeczenie to może ułatwić finansowanie przyszłych projektów energetycznych.
Co dalej z taksonomią UE? Apelacje, pozwy i nowe regulacje na horyzoncie
Mimo orzeczenia, debata o Taksonomii UE będzie trwać. Austria ma prawo odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości UE, co może spowodować dalsze opóźnienia. Organizacje ekologiczne kontynuują własne pozwy. Pakiety Omnibus, mające uprościć regulacje zrównoważonego rozwoju, również wpłyną na taksonomię. Platforma ds. Zrównoważonego Finansowania nadal pracuje nad przeglądem kryteriów, a nowy akt delegowany spodziewany jest w 2026 roku.
Czytaj też:
Google stawia na małe reaktory jądrowe, by zasilić rozwój sztucznej inteligencji
Fotografia: Marco, Pexels.com
