Łukasz Ludwisiak, Kierownik ds. Zrównoważonego Rozwoju w Holcim Polska i Wiceprezes Fundacji Holcim, to przyrodnik z doktoratem z nauk leśnych, który wdraża zasady gospodarki o obiegu zamkniętym w jednej z największych firm budowlanych na świecie. W rozmowie z ESGimpulse.com opowiada o tym, jak miasta stają się kopalniami surowców, dlaczego wychwytywanie CO₂ w cementowniach to przyszłość przemysłu, jak naprawdę wygląda offsetowanie leśne – i jakie są wyzwania dla ESG managera w świecie dużych organizacji. To wywiad z naprawdę ciekawą twarzą polskiego ESG o konkretach, technologiach, systemowych zmianach i ekologii. To rozmowa o tym jak budować przyszłość z pozostałości przeszłości.
Redakcja ESGimpulse.com: Kiedyś budowało się na tysiąclecia, teraz buduje się nawet na kilkanaście lat. W Warszawie kilka budynków biurowym, będących w latach 90-tych landmarkami Warszawy teraz czeka na rozbiórki. To na przykład Ilmet (83 m) i Intraco (107 m). W miejsce tego pierwszego ma stanąć wieża ponad dwa razy większa od obecnej, o wysokości 188 metrów. Głośno mówi się o dodatkowym śladzie węglowym nowych inwestycji po tak krótkim czasie życia wcześniejszych budowli. Gdzie jest miejsce Holcim Polska w takim procesie? Czy jesteście w stanie redukować problem środowiskowy w takich sytuacjach?
Łukasz Ludwisiak: To bardzo trafna obserwacja – obecnie cykl życia budynków zdecydowanie się skrócił, a presja na środowisko rośnie. Widzimy jak dynamicznie zmienia się tkanka miejska, charakterystyka osiedli i samych budynków, co wiąże się także z coraz większą migracją ludności do miast. Według prognoz ONZ do 2050 roku około 68% ludności świata będzie mieszkać w miastach. Spowoduje to potężny wzrost zapotrzebowania na nową infrastrukturę, materiały budowlane i energię, co bez transformacji ekologicznej może mieć niebagatelne skutki dla naszej planety. Oznacza to również, że świat zbuduje kolejne 230 mld m² powierzchni zabudowy w ciągu następnych dekad – to jak dodawanie powierzchni równoważnej miastu wielkości Nowego Jorku co miesiąc lub tworzenie powierzchni miejskiej o rozmiarze całego Paryża co tydzień.
W Holcim zdajemy sobie sprawę z tych zmian i aktywnie działamy na rzecz dekarbonizacji budownictwa, także w kontekście rozbiórek i nowych inwestycji. Urban mining to w naszym rozumieniu rewolucja w podejściu do zasobów budowlanych – zamiast wydobywać nowe surowce, odzyskujemy materiały z istniejących budynków i infrastruktury, traktując miasta jak „miejskie kopalnie”. Rozwijamy w tym celu naszą platformę ECOCycle, która umożliwia odzysk surowców z rozbiórek i ich ponowne wykorzystanie w nowych projektach. Przetwarzamy odpady budowlane i ponownie wykorzystujemy je w produkcji cementu i betonu. Dzięki platformie ECOCycle, materiały są sortowane, kruszone, oczyszczane i przygotowywane do ponownego użycia – często już na miejscu rozbiórki. Tak zamykamy obieg i ograniczamy zużycie zasobów pierwotnych, redukując tym samym ślad węglowy.
Beton ma tę właściwość, że w pełni i nieograniczenie poddaje się recyklingowi. Można nadać mu nowe formy, wychodząc naprzeciw aktualnym oczekiwaniom społeczeństw i przemodelowywać architekturę miejską. Poza tym, raz wypalona skała wapienna jest już zdekarbonizowana i nie stanowi nowego źródła CO2, więc CDM (materiały rozbiórkowe) to strumień alternatywnych surowców do produkcji cementu.
Trudno zaprzeczyć, że przebudowa tkanki miejskiej generuje uciążliwości dla mieszkańców i jest obciążona dodatkowymi emisjami do środowiska. Z drugiej strony należy pamiętać, że tzw. wbudowany ślad węglowy stanowi około ⅓ wszystkich emisji. Pozostały, zdecydowanie większy udział stanowi ślad operacyjny, związany z użytkowaniem budynków. Tu zaś nowoczesne budownictwo daje ogromne możliwości tworzenia obiektów, których użytkowanie będzie ekonomicznie uzasadnione, a jednocześnie o minimalnej emisji CO₂. Wszystko ma swoje wady i zalety, które trudno jednoznacznie ocenić.
Jeśli chodzi o samą Warszawę, to byliśmy zaangażowani m.in. w budowę biurowca Q22, rewitalizację Fabryki Norblina czy nową siedzibę Muzeum Wojska Polskiego – wszystkie te inwestycje korzystały z materiałów o obniżonym śladzie węglowym. Dostarczaliśmy nie tylko produkty, ale też wspieraliśmy projektantów i inwestorów w uzyskaniu certyfikatów środowiskowych.

Zastosowanie betonu architektonicznego Holcim w budowie nowej siedziby Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie
Redakcja ESGimpulse.com: Odczuwamy głód wiedzy technicznej. Potrzebujemy trochę więcej szczegółów, ale w wersji popularno-naukowej. Lubimy wiedzieć jak coś działa. Jak to się zatem dzieje, że wasze rozwiązania realizują cele gospodarki obiegu zamkniętego?
Łukasz Ludwisiak: Gospodarka o obiegu zamkniętym to dla nas nie tylko modne hasło – to konkretne procesy, technologie i decyzje projektowe, które zmieniają sposób, w jaki budujemy. Holcim realizuje cele GOZ poprzez zamknięcie cyklu materiałowego i minimalizację strumieni odpadów, choćby jak w przywołanym górnictwie miejskim. Konsekwentnie wdrażamy model GOZ, opierając się na zasadach redukcji zużycia zasobów – poprzez projektowanie produktów tak, aby podawały się recyklingowi i procesom o niższym śladzie węglowym. Mam tu na myśli ponowne użycie i recykling materiałów budowlanych już zdekarbonizowanych, takich jak beton, cegły, popioły czy inne. Są też takie strumienie odpadów, których nie można czy też nie potrafimy efektywnie poddać recyklingowi, ale nadają się do przetworzenia na paliwo alternatywne. Odzysk energii z odpadów za pomocą procesu współspalania w cementowniach, to sprawdzony, bezpieczny i monitorowany proces – wszystko w duchu „budujemy więcej, zużywając mniej”.
Nasza spółka dedykowana do działań GOZ – Geocycle Polska oferuje kompleksowe usługi, w tym analizę, transport i przetwarzanie odpadów w piecach cementowych jako paliwo alternatywne lub surowiec wtórny. W ciągu roku bezpiecznie przetwarzamy ponad 380 tys. ton odpadów, w tym odpadów przemysłowych i komunalnych – to 1,5 razy tyle, ile generuje miasto Warszawa. Co więcej, w naszych cementowniach – Kujawy i Małogoszcz – ponad 90 proc. energii cieplnej wytwarzana jest z paliw alternatywnych, a nie z węgla.
To wszystko razem tworzy system, w którym materiały krążą, a nie kończą jako odpady. Budujemy nowe z tego, co już istnieje – to nie tylko ekologiczne, ale też ekonomicznie uzasadnione.
Redakcja ESGimpulse.com: Oczkiem w głowie firm są oczywiście redukcje emisji, ale CO2 gazy cieplarniane można też wychwytywać. To rozwiązanie jest przez ekspertów światowych traktowane jako technologia skuteczna, ale droga. Wy otrzymaliście grant z Europejskiego Funduszu Innowacji dla takiej technologii. Jakie rozwiązania stosujecie i jak to się dzieję, że Waszej firmie to się opłaca? Skąd know-how dla całego procesu?
Łukasz Ludwisiak: Dążymy do osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku, zgodnie z celami Grupy Holcim i wytycznymi SBTi. Mimo wielu poczynionych przez nas kroków w kierunku dekarbonizacji, w przemyśle cementowym głównym źródłem emisji CO₂ jest wypał klinkieru, który odpowiada za około 60–65% całkowitych emisji związanych z produkcją cementu. Są to tzw. emisje procesowe, które powstają w wyniku rozkładu węglanu wapnia (CaCO₃) w wysokiej temperaturze. Dlatego właśnie dekarbonizacja procesu wypału klinkieru (głównej składowej cementu), poprzez wychwytywanie CO₂, jest kluczowa dla redukcji emisji w całym sektorze cementowym. Obecnie nie istnieje żaden sposób na eliminację klinkieru z procesu produkcji, dlatego technologia CCS (wychwyt i składowanie CO₂) jest jedyną realistyczną drogą do pełnej dekarbonizacji tego sektora.
Nasz projekt Go4ECOPlanet w Cementowni Kujawy to pierwsza tego typu instalacja w Polsce i jedna z pierwszych w Europie. Rozwój know-how możliwy jest dzięki budowie partnerstw i współpracy z innymi podmiotami, które mają kompetencje w zakresie technologii wychwytu. W przypadku naszego projektu budujemy synergie z firmą Air Liquide, która dostarcza technologię Cryocap™ FG, polegającą na kriogenicznym wychwytywaniu CO₂ z gazów wylotowych. Air Liquide wnosi know-how z przemysłu chemicznego, co pozwala na optymalizację kosztów operacyjnych i czystość CO₂ na poziomie 99,9%.
Projekt CCS w Cementowni Kujawy ma znaczenie strategiczne nie tylko dla branży cementowej, ale także dla całej polskiej gospodarki. Jego opłacalność wiąże się ściśle z unijnym systemem handlu emisjami EU ETS, w ramach którego przedsiębiorstwa muszą kupować uprawnienia do emisji CO₂. W Cementowni Kujawy CCS pozwoli wychwycić niemal 100% emisji procesowych, co oznacza brak konieczności zakupu uprawnień. To ogromna oszczędność, zwłaszcza że liczba darmowych uprawnień maleje z każdym rokiem i system w perspektywie dekady zostanie wycofany. Dlatego CCS stanowi jedyne narzędzie do utrzymania konkurencyjności przemysłu cementowego w Polsce i Europie po 2040 roku.

Wizualizacja instalacji Carbon Capture w Cementowni Kujawy
Redakcja ESGimpulse.com: Teraz zapytamy o Pana obserwacje z poziomu lotu ptaka, a może nawet z będącego na ustach wielu Polaków kosmosu. Pan, Panie Łukaszu, jest menedżerem zrównoważonego rozwoju. Ma Pan wpływ na kształtowanie polityki ESG i jej realizację. Porozmawiajmy o tym co Pana najbardziej… boli w tym zakresie. Co jest Pana listą Top 5 wyzwań w realizacji długofalowej polityki ESG Państwa firmy. Czy patrząc na koleżanki i kolegów z szeroko rozumianej branży ESG są to wyzwania wyjątkowe?
Łukasz Ludwisiak: Dla Holcim ESG to nie dodatek do działalności, lecz jej fundament – zestaw zasad, które integrują środowiskowe, społeczne i zarządcze aspekty z codziennym funkcjonowaniem firmy. ESG nie jest osobnym bytem obok strategii biznesowej, lecz jej komplementarną częścią. Każda decyzja inwestycyjna, produktowa czy operacyjna musi być zgodna z celami zrównoważonego rozwoju, bo tylko wtedy ESG ma realną moc transformacyjną.
Pierwszym wyzwaniem jest właśnie ta kompatybilność – zapewnienie, że ESG nie funkcjonuje jako osobna narracja, lecz jako spójna część strategii, która buduje wartość i przewagę konkurencyjną. W Holcim ESG nie jest „zielonym dodatkiem”, lecz sposobem na innowację, efektywność i odporność biznesu. To wymaga ciągłego zaangażowania oraz przekształcania modeli operacyjnych.
Po drugie ważna jest świadomość interesariuszy i wartość raportowania. ESG musi być zrozumiałe i porównywalne – nie tylko dla regulatorów, ale przede wszystkim dla akcjonariuszy, klientów i społeczności lokalnych. Jeśli raportowanie niefinansowe nie będzie budować wartości biznesowej, nie zadomowi się w kulturze korporacyjnej. Dlatego Holcim inwestuje w transparentność, mierzalność i komunikację, by ESG nie było tylko deklaracją, ale konkretnym narzędziem oceny, porównania i komunikacji z interesariuszami.
Kolejne wyzwanie to różnorodność i inkluzywność. Branża budowlana bywa postrzegana jako zdominowana przez mężczyzn, ale Holcim aktywnie działa na rzecz zmiany tego obrazu. Firma promuje dostęp do stanowisk technicznych, menedżerskich i operacyjnych, niezależnie od płci, wieku czy pochodzenia. To nie tylko kwestia sprawiedliwości – to sposób na pozyskanie najlepszych talentów i budowanie kultury innowacji.
Czwartym wątkiem, na który bym wskazał, jest ESG w łańcuchu dostaw. Prawo powinno być spójne, zrozumiałe i obejmować wszystkich graczy w równym stopniu. Tylko wtedy możliwe jest uczciwe konkurowanie i skalowanie pozytywnego wpływu. Holcim wdraża zasady odpowiedzialnego pozyskiwania surowców, weryfikuje dostawców pod kątem praw człowieka, emisji i etyki, ale potrzebujemy do tego jasnych ram prawnych.
Ostatnim z wyzwań, aczkolwiek niezwykle ważnym jest autentyczność przywództwa. ESG nie może być tylko strategią komunikacyjną – musi być wyrazem przekonań top managementu. W Holcim ESG jest wpisane w misję i wizję firmy, a liderzy nie tylko wspierają te działania, ale są ich ambasadorami. Autentyczność przekłada się na zaufanie, a zaufanie na trwałą przewagę konkurencyjną.
Wspomniane wyzwania są moim zdaniem wspólne dla wielu firm pracujących w zgodzie z ESG. Ale to, co wyróżnia Holcim, to konsekwencja, skala działania i gotowość do inwestowania w przyszłość, zanim stanie się ona koniecznością.

Łukasz Ludwisiak, Kierownik ds. Zrównoważonego Rozwoju w Holcim Polska, Wiceprezes Fundacji Holcim
Redakcja ESGimpulse.com: Wracamy na ziemię, a w tym pytaniu, nawet do gleby i do tego co na niej rośnie lub może rosnąć. Ostatni dużo pisaliśmy o podzielonych zdaniach na temat offsetowania za pomocą zalesiania. Pisaliśmy o lasach wtórnych. Pisaliśmy też o iluzjach kompensacji. Jaka jest Pana opinia, jako przyrodnika i leśnika, na ten temat? Czy rzeczywiście, tam gdzie to nie jest możliwe poprzez bezpośrednią redukcję emisji, można skutecznie realizować cele poprzez offset. Wielu managerów ESG zadaje sobie to pytanie. Czy offsetowanie leśne ma sens?
Łukasz Ludwisiak: Offsetowanie leśne to temat, który budzi coraz więcej wątpliwości i emocji. Osobiście traktuję tę praktykę ze znaczną dozą ostrożności. Od kiedy studiowałem ekologię (naukę, naukę 😉 ) w Skandynawii, patrzę na las nie tylko jako złożony ekosystem, ale ekosystem w ekosystemie, który może być zarówno pochłaniaczem, jak i emiterem CO₂, w zależności od układu czynników brzegowych. Przykład stanowi biom tajgi w kontekście zmian klimatu. Chcę przez to powiedzieć, że bardzo złożone kwestie często spłycamy, gubiąc tym samym pierwotną ideę działania. Wiele projektów kompensacyjnych realizowanych jest na innych kontynentach przez podmioty o nie potwierdzonej renomie, bez możliwości bieżącej weryfikacji ich działań. Może się zdarzyć, że zamiast realnej ochrony przyrody, mamy do czynienia z iluzją działania i greenwashingiem. Co gorsza, przepisy mające przeciwdziałać takim praktykom zostały wycofane, co otwiera furtkę dla potencjalnych nadużyć.
W Polsce zwiększanie lesistości – z ok. 20% po II wojnie światowej do niemal 30% dziś [https://www.lasy.gov.pl/pl/nasze-lasy/polskie-lasy] – to zasługa pokoleń leśników. Lasy Państwowe jako organizacja mają wiedzę, zasoby i strukturę, by prowadzić zrównoważoną gospodarkę leśną. Warto im tę rolę pozostawić, zamiast oddawać ją w ręce prywatnych offsetowych mechanizmów finansowych.
Offsetowanie leśne jest proste, ale w mojej ocenie mało ambitne. Sadzenie drzew, samo w sobie jest dobre, jednak to najczęściej łatwy komunikat marketingowy. Ambitna polityka klimatyczna wymaga więcej: bezpośredniej redukcji emisji, transformacji energetycznej, zmiany nawyków konsumenckich, wsparcia społeczności lokalnych. Offset to często alibi, nie rozwiązanie.
Jeśli myślimy o szeroko rozumianym działaniu prośrodowiskowym „tu i teraz”, to warto spojrzeć na działania lokalne, gdzie łatwiej o synergię. Wiem, że się rozgadałem, ale podam jeszcze przykład, który szczególnie cieszy moje leśno-górnicze serce. Chodzi o projekt retencjonowania wody w pobliżu największej naszej kopalni na Kujawach. Ma on ogromny potencjał: zwiększa bioróżnorodność, poprawia mikroklimat, wspiera lokalne społeczności, rolnictwo i sekwestrację węgla. To działanie, które ma realną wartość ekologiczną i społeczną. Zrealizowane zostało wspólnie przez Holcim Polska i Nadleśnictwo Gołąbki. Nawadnianie obszarów leśnych leśnictw Szczepanowo i Niedźwiedzi Kierz odbywa się z wykorzystaniem wody opadowej z kopalni kruszywa w Wapiennie. To unikatowe, prośrodowiskowe działanie przywraca równowagę wodno-błotną ekosystemu, co ma kluczowe znaczenie dla ochrony bioróżnorodności oraz zdrowia drzewostanów na terenach leśnych cierpiących na niedobór opadów w skutek zmian klimatu.

Projekt nawadniania obszarów leśnych leśnictw Szczepanowo i Niedźwiedzi Kierz z wykorzystaniem wody z kopalni kruszywa w Wapiennie zrealizowany wspólnie przez Holcim Polska i Lasy Państwowe
Redakcja ESGimpulse.com: Na koniec jeszcze pytanie o Pana pracę. Chcemy wiedzieć jak się Panu pracuje w dużej, międzynarodowej organizacji z mocno rozwiniętym biznesem w Polsce. Cytując klasyka – jakie są plusy dodatnie i jakie są plusy ujemne?
Łukasz Ludwisiak: Praca w dużej, międzynarodowej organizacji z silną obecnością w Polsce to dla mnie doświadczenie, które łączy świat nauki z realnym wpływem na gospodarkę i środowisko. Trafiłem do biznesu z uczelni, początkowo z perspektywą badawczą, a dziś z poczuciem uczestnictwa w procesach decyzyjnych o rzeczywistym znaczeniu. To, co najbardziej wyróżnia dużą organizację, to jej sprawczość – możliwość wdrażania działań, których efekty są widoczne w krótkim horyzoncie czasu, a nie tylko w teorii czy modelu akademickim. Szczególnie cenię sobie to, że pracuję z ekspertami z bardzo różnych dziedzin – od inżynierii, przez środowisko, po komunikację – co przy rosnącej dynamice legislacyjnej i biznesowej daje ogromną wartość w analizie i planowaniu działań ESG.
Z drugiej strony, siła dużej organizacji potrafi być również jej wyzwaniem. Efekt skali i ogromna liczba inicjatyw sprawiają, że trudno czasem obrać właściwe priorytety, zwłaszcza gdy każda z nich wydaje się ważna i ciekawa zarazem. To właśnie jeden z „plusów ujemnych”: konieczność codziennego balansowania między pilnym a strategicznym. Dodatkowo, implementacja ESG w strukturach rozproszonych geograficznie to złożony proces, wymagający zarówno cierpliwości, jak i spójnego przywództwa. Dostosowywanie się do dynamicznie zmieniającego ustawodawstwa, nie tylko polskiego, ale i europejskiego, to kolejne wyzwanie, zwłaszcza w branży, która oddziałuje na środowisko w tak namacalny sposób. Mimo to, praca ta daje mi poczucie sensu, bo wiem, że moja wiedza przyrodnicza jest nie tylko doceniana, ale też skutecznie wykorzystywana w skali, która realnie zmienia krajobraz – dosłownie i metaforycznie.
Redakcja ESGimpulse.com: Dziękujemy bardzo za rozmowę.
Łukasz Ludwisiak: To ja dziękuję Redakcji ESGimpulse.com za dociekliwość, za przestrzeń do merytorycznej rozmowy i za pytania, które dotykają naprawdę istotnych punktów zrównoważonej transformacji. Cieszę się, że w mediach trwa dyskusja o odpowiedzialności biznesu wobec środowiska – nie jako modzie, lecz jako trwałym zobowiązaniu.
Informacje o naszym gościu:
Łukasz Ludwisiak – Kierownik ds. Zrównoważonego Rozwoju w Holcim Polska, Wiceprezes Fundacji Holcim
Łukasz Ludwisiak jest związany z Holcim w Polsce od 2011 roku. Z wykształcenia jest przyrodnikiem – doktorem nauk leśnych. Od początku pracy zaangażowany w proces uzyskiwania decyzji środowiskowych i koncesjonowania złóż kruszyw. Odpowiedzialny za zarządzanie różnorodnością biologiczną na obszarach działania Holcim w Polsce oraz za zarządzanie interesariuszami. Członek zespołów pracujących nad rozwojem zakładów górniczych, łagodzeniem wpływu na środowisko oraz współpracy ze społecznościami lokalnymi. Odpowiada za wdrażanie ESG w organizacji i realizację polityki zrównoważonego rozwoju.
Czytaj też:
Fotografie: Łukasz Ludwisiak, Holcim Polska
