Unia Europejska sygnalizuje możliwe złagodzenie zakazu sprzedaży nowych aut spalinowych od 2035 roku. Dopuszczenie e-paliw mogłoby przedłużyć życie silników spalinowych, ale jednocześnie podważyć inwestycje w elektromobilność i plany osiągnięcia neutralności klimatycznej. Debata rozstrzygnie przyszłość europejskiej motoryzacji.
Unia Europejska wprowadziła regulację wyznaczającą cel 100% redukcji emisji CO₂ dla nowych samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych (vanów) od 2035 roku, co jest równoznaczne z faktycznym zakończeniem rejestracji pojazdów wyposażonych w tradycyjne silniki spalinowe. Chociaż cel ten ma przyczynić się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, rosnąca presja przemysłu, słabszy od oczekiwań popyt na samochody elektryczne (EV) oraz obawy o konkurencyjność europejskiego sektora motoryzacyjnego skłoniły Komisję Europejską do przyspieszenia przeglądu tych przepisów. Ostateczna decyzja, która miała zostać ogłoszona w ramach pakietu dla sektora motoryzacyjnego 10 grudnia 2025 roku, może zostać opóźniona do stycznia 2026 roku.
Presja przemysłu rośnie: państwa i producenci chcą złagodzenia celu 2035
W centrum debaty o złagodzeniu przepisów znajduje się stanowisko Niemiec, wspierane przez koalicję państw, w tym Polskę, Włochy i Czechy. Niemiecki kanclerz Friedrich Merz wystosował list do Komisji Europejskiej, domagając się elastyczności, która umożliwiłaby rejestrację „wysoce efektywnych” silników spalinowych oraz hybryd plug-in (PHEV) także po 2035 roku. Argumentem jest ochrona miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym, który ogłosił ponad 90 tysięcy redukcji zatrudnienia od 2024 roku, w tym 51,5 tysiąca w samych Niemczech. Największe europejskie lobby motoryzacyjne, ACEA i VDA, postulują obniżenie docelowego poziomu redukcji z 100% do 90% do 2035 roku, a także wprowadzenie większej elastyczności w postaci dopuszczenia paliw odnawialnych. Producenci tacy jak Stellantis i Volkswagen ostrzegają, że bez zmian regulacyjnych i elastyczności, przemysł ryzykuje „nieodwracalny upadek”.
E-paliwa jako furtka po 2035 roku? UE sygnalizuje otwartość, organizacje ekologiczne ostrzegają
Najbardziej prawdopodobną ścieżką dla utrzymania produkcji samochodów z silnikami spalinowymi po 2035 roku jest oficjalne uznanie paliw neutralnych pod względem emisji CO₂, w tym e-paliw syntetycznych i zaawansowanych biopaliw. Komisarz Apostolos Tzitzikostas zasygnalizował otwartość Komisji na uwzględnienie „wszystkich technologicznych rozwiązań”. Istnieje jednak kluczowe zastrzeżenie: nowe silniki spalinowe musiałyby być zasilane wyłącznie czystymi paliwami. Organizacje ekologiczne, w tym Transport & Environment (T&E), stanowczo sprzeciwiają się temu rozwiązaniu, traktując je jako „lukę prawną”. Ostrzegają one, że dopuszczenie biopaliw i e-paliw mogłoby faktycznie podnieść całkowite emisje CO₂ z transportu nawet o 23% do 2050 roku, a także, że paliwa te pozostaną prawdopodobnie zbyt drogie i zbyt rzadkie, aby stanowić realne rozwiązanie dla szerokiego rynku.
Zmiana kursu grozi inwestycjom w elektromobilność i celom klimatycznym UE
Podczas gdy tradycyjni producenci i kraje z dużą bazą komponentów spalinowych (jak Polska, która jest częścią koalicji na rzecz łagodzenia przepisów) widzą w rewizji szansę na stabilizację, sektor e-mobilności (w tym Volvo, Polestar oraz producenci baterii, jak Samsung i LG Energy) apeluje o utrzymanie obecnego kursu. Podkreślają oni, że Zakaz silników spalinowych 2035 jest niezbędny, aby zapewnić pewność inwestycyjną. Złagodzenie przepisów mogłoby zniweczyć setki miliardów euro zainwestowane w elektryfikację i pogłębić strategiczną zależność Europy od Chin, które są światowym liderem w technologiach EV i baterii. Transport drogowy odpowiada za około 29% wszystkich emisji gazów cieplarnianych w UE, a cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku wymaga ciągłej, jasnej ścieżki dekarbonizacji.
Przyszłość zakazu 2035: kompromis czy odwrotu od ambicji klimatycznych?
Oczekiwana decyzja Komisji Europejskiej rozegra się między dwiema priorytetowymi kwestiami: obroną konkurencyjności tradycyjnego europejskiego przemysłu a przyspieszeniem transformacji w celu osiągnięcia celów klimatycznych. Choć pełne wycofanie się z celu 100% redukcji wydaje się mało prawdopodobne z uwagi na już poczynione inwestycje, dopuszczenie pojazdów zasilanych e-paliwami jawi się jako kompromis, który mógłby przedłużyć żywotność silników spalinowych po 2035 roku, pod warunkiem restrykcyjnego stosowania paliw neutralnych klimatycznie. Ta debata jest swoistym sprawdzianem determinacji UE w realizacji jej własnych zobowiązań klimatycznych w obliczu zawirowań rynkowych i geopolitycznych.
Czytaj też:
Biopaliwa po 2035 roku w UE? Raport T&E pokazuje, że to ryzykowny kierunek dla transportu osobowego
Fotografia: Volkswagen AG, Produkcja modelu ID.3 w Dreźnie (Transparent Factory Dresden)
