Raport klimatyczny DOE przygotowany przez administrację Trumpa wywołał falę krytyki ekspertów. Naukowcy wskazują na liczne błędy, manipulacje i brak rzetelnej metodologii, a firmy obawiają się konsekwencji dla regulacji klimatycznych i strategii ESG.
Raport klimatyczny DOE opublikowany w lipcu 2025 roku przez Departament Energii Stanów Zjednoczonych, spotkał się z natychmiastową i ostrą krytyką ze strony międzynarodowej społeczności naukowej. Liczący 151 stron dokument, zatytułowany „Krytyczny Przegląd Wpływu Emisji Gazów Cieplarnianych na Klimat USA”, został określony jako „głęboko myląca antynaukowa narracja”, „pełen błędów”, „tendencyjny” i „niezdatny do informowania o polityce” przez ponad 85 ekspertów klimatycznych z całego świata.
Naukowcy: raport DOE pełen błędów i dezinformacji
Amerykańskie Towarzystwo Meteorologiczne (AMS), wiodąca instytucja w naukach atmosferycznych, wydało kompleksowe oświadczenie wskazujące na „krytyczne niedociągnięcia” w raporcie DoE. AMS podkreśliło istnienie pięciu fundamentalnych wad, które podważają jego zgodność z ugruntowanymi zasadami naukowymi. Naukowcy wskazali, że raport jest sprzeczny z zasadami i praktykami naukowymi. Carbon Brief, w swoim fakt-checku, zidentyfikował ponad 100 fałszywych lub wprowadzających w błąd twierdzeń w raporcie, a Andrew Dessler z Texas A&M University nazwał go „próbą pokazową dla nauki o klimacie”, porównując taktyki raportu do strategii dezinformacyjnych przemysłu tytoniowego.
Zarzuty manipulacji danymi i brak rzetelnej metodologii
Krytyka skupia się na szeregu fundamentalnych problemów metodologicznych. Raportowi administracji Donalda Trumpa zarzuca się brak szerokości i głębi w ocenie naukowych dziedzin związanych ze zmianami klimatu, które obejmują dziesiątki subdyscyplin. Autorzy, grupa pięciu naukowców wybranych przez Sekretarza Energii Chrisa Wrighta, nie posiadali wystarczającej ekspertyzy, aby scharakteryzować pełen zakres dowodów naukowych. Dodatkowo, krytycy zauważają, że grupa autorów była „nierereprezentatywna” i tendencyjnie dobrana na podstawie „wspólnej niezgody z większą społecznością ekspertów”. Raport również „wybiórczo podkreśla” niewielki zestaw niereprezentatywnych ustaleń, często pomijając lub umniejszając szkodliwe wyniki naukowe, co jest określane jako „cherry-picking”. Przykładowo, dokument w uproszczony sposób koncentruje się na jednym z bezpośrednich skutków dwutlenku węgla na fotosyntezę, ignorując inne aspekty reakcji biologicznych i wpływ ocieplenia na ekosystemy. Stwierdzenia o wpływie słońca na klimat również opierają się na zdyskredytowanych i metodologicznie wadliwych rekonstrukcjach danych.
Raport klimatyczny DOE jako narzędzie polityczne administracji Trumpa
Raport został opracowany w ciągu zaledwie dwóch miesięcy i, w przeciwieństwie do kompleksowych ocen IPCC, nie przeszedł rygorystycznego zewnętrznego procesu recenzowania. Celem raportu jest zapewnienie naukowego uzasadnienia dla planów administracji Trumpa dotyczących uchylenia „Endangerment Finding” z 2009 roku. To orzeczenie stanowiło prawny warunek wstępny dla federalnych regulacji dotyczących emisji gazów cieplarnianych. Administracja Trumpa, w tym Sekretarz Energii Chris Wright (były dyrektor firmy naftowej), dąży do „bardziej przemyślanej i opartej na nauce rozmowy o zmianach klimatu i energii”, jednocześnie wykorzystując raport do osłabienia regulacji.
Rynki i firmy obawiają się skutków osłabienia regulacji klimatycznych
Ten kierunek polityki ma znaczące konsekwencje dla rynku i regulacji. Osiemdziesiąt procent ze 125 dużych amerykańskich i międzynarodowych firm dostosowało swoje strategie ESG w 2025 roku w odpowiedzi na zmiany polityczne w USA. Niemal trzy czwarte ankietowanych dyrektorów ds. ESG uważa, że te zmiany „spowolnią” wysiłki korporacyjne na rzecz dekarbonizacji w USA. W kontekście globalnym, nawet Unia Europejska napotyka wyzwania w dziedzinie regulacji ESG, gdzie Komisja Europejska zmniejszyła zakres Dyrektywy o Sprawozdawczości w Zakresie Zrównoważonego Rozwoju (CSRD), zwalniając 80% firm z obowiązków raportowych. Te działania budzą obawy o zdolność do oceny ryzyka klimatycznego w systemie finansowym.
Naukowcy podkreślają, że Raport klimatyczny DOE jest przykładem „śmieciowej nauki”, którą można wykorzystać jako lekcję na przyszłość. Podkreślają konieczność rzetelnej oceny naukowej jako podstawy dla polityki publicznej, ostrzegając przed próbami manipulacji nauki w służbie celów ideologicznych.
Czytaj też:
Fotografia: Christian Lue, Unsplash
