Ekstremalne upały ogarnęły Stany Zjednoczone, bijąc historyczne rekordy i obciążając sieci energetyczne. Eksperci ostrzegają, że fale gorąca stają się „nową normą”.
Stany Zjednoczone doświadczają w tym tygodniu intensywnej i niemal historycznej fali upałów, która obejmuje znaczną część kraju, od Wschodniego Wybrzeża po Środkowy Zachód. Ten wzorzec pogodowy, charakteryzujący się niebezpieczną kopułą ciepła, przynosi bardzo wysokie temperatury w miejscach, które nie odnotowały takich wartości od ponad dekady.
Czym jest kopuła ciepła i fala upałów?
Kopuła ciepła powstaje, gdy duży obszar wysokiego ciśnienia w górnej atmosferze działa jak rezerwuar, zatrzymując ciepło i wilgotność. Natomiast fala upałów to utrzymywanie się wysokich, niezwykle gorących temperatur, zazwyczaj przez trzy dni lub dłużej. Obecne zjawisko jest szczególnie groźne, ponieważ uderza w miasta takie jak Boston, Nowy Jork i Filadelfia wcześnie w lecie, gdy ludzie nie zdążyli jeszcze zaadaptować swoich ciał do ekstremalnych warunków.
Ekstremalne temperatury w USA: skala zagrożenia i prognozy
Prognozy wskazują, że prawie trzy czwarte populacji kraju – 245 milionów ludzi – będzie cierpieć z powodu temperatur sięgających 32 stopni Celsjusza (90 stopni Fahrenheita) lub więcej. Dodatkowo, prawie 10% populacji, czyli 33 miliony ludzi, odczuje we wtorek upały przekraczające 38 stopni Celsjusza (100 stopni Fahrenheita). W Nowym Jorku prognozowane na wtorek 36 stopni Celsjusza (97°F) może pobić rekord z 1888 roku.
Co więcej, temperatura odczuwalna na Wschodnim Wybrzeżu, uwzględniająca wilgotność, może osiągnąć 43 stopnie Celsjusza (110 stopni Fahrenheita). Meteorolodzy wskazują, że wilgotność, zwłaszcza z punktami rosy w okolicach 20-26 stopni Celsjusza (70-80F), sprawi, że „atmosfera będzie pochłaniać” ludzi. W komentarzu dla Associated Press Dave Roth z NOAA podkreśla, że „mówimy o miejscach, które mogą być o 40 stopni Fahrenheita (około 22 stopni Celsjusza) cieplejsze niż w zeszłym tygodniu. To bardzo duża różnica”. Co gorsza, temperatury nocne mogą nie przynieść znacznej ulgi, utrzymując się w okolicach 21-27 stopni Celsjusza (70-80F) w miastach Wschodniego Wybrzeża.
Konsekwencje dla zdrowia i infrastruktury
Jak donosi Reuters, eksperci ds. zdrowia alarmują, że mimo poważnego zagrożenia, jakie fale upałów stanowią dla zdrowia publicznego, społeczeństwo wciąż nie dostrzega skali tego ryzyka. Ryzyko udaru cieplnego i wyczerpania cieplnego jest wysokie, szczególnie dla najbardziej narażonych mieszkańców miast. W Baltimore odwołano wydarzenia, a zabytkowa hala targowa musiała zostać zamknięta z powodu awarii klimatyzacji.
Upały mają również poważne konsekwencje dla infrastruktury i gospodarki:
• Wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną: Operatorzy sieci elektrycznych przygotowują elektrownie do pracy na maksymalnej mocy z powodu zwiększonego użycia wentylatorów i klimatyzatorów.
• Zakłócenia w transporcie: Pociągi, w tym Amtrak, działają z ograniczoną prędkością, gdy temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza (95F) lub gdy tory osiągną 54 stopnie Celsjusza (128F), co prowadzi do opóźnień i postojów.
• Koszty ekonomiczne: Ekstremalne upały mogą zagrażać plonom, zwierzętom hodowlanym, powodować przerwy w dostawie prądu i pożary, a także zakłócać usługi użyteczności publicznej, opiekę zdrowotną i systemy transportowe.
Zmiany klimatu i szersza perspektywa naukowców w kolejnym alarmującym raporcie
Naukowcy zgodnie ostrzegają, że takie ekstrema szybko stają się nową normą. Lato w Stanach Zjednoczonych jest obecnie o 1,3 stopnia Celsjusza (2,4 stopnia Fahrenheita) cieplejsze niż 50 lat temu. Raport z badań opublikowany niespełna miesiąc temu przez naukowców z World Weather Attribution, Red Cross Red Crescent Climate Centre oraz Climate Central wykazał, że zmiany klimatu spowodowane przez ludzi sprawiły, że ta fala upałów jest trzykrotnie bardziej prawdopodobna, niż gdyby nie było spalania węgla, ropy i gazu.
Raport analizuje wpływ antropogenicznych zmian klimatu na fale upałów na świecie w okresie od maja 2024 do maja 2025 roku. Okres ten był najgorętszym rokiem na Ziemi i najgorętszym styczniem w historii. Raport ujawnia, że spowodowane przez człowieka zmiany klimatu wzmacniają niebezpieczne ekstremalne upały dla miliardów ludzi, sprawiając, że zdarzenia te są dłuższe i bardziej prawdopodobne. W ciągu 12 miesięcy 4 miliardy ludzi – około 49% globalnej populacji – doświadczyło co najmniej 30 dodatkowych dni ekstremalnych upałów (cieplejszych niż 90% temperatur obserwowanych lokalnie w latach 1991-2020) z powodu zmian klimatycznych. Co więcej, we 195 krajach/terytoriach, zmiany klimatu co najmniej podwoiły liczbę dni z ekstremalnymi upałami w porównaniu ze światem bez zmian klimatu. Stwierdzono, że wszystkie 67 znaczących zdarzeń ekstremalnego upału – zidentyfikowanych na podstawie rekordowych temperatur lub poważnych skutków dla ludzi lub mienia – były spowodowane zmianami klimatycznymi. Naukowcy podkreślają, że każda dzisiejsza fala upałów jest bardziej prawdopodobna, intensywna i długotrwała z powodu spalania paliw kopalnych przez ludzi.
Ekstremalne upały stanowią największe zagrożenie dla życia ludzkiego spośród wszystkich skutków pogodowych związanych ze zmianami klimatu – są bardziej niebezpieczne niż nawet powodzie czy huragany. Rosnąca częstotliwość i intensywność ekstremalnych temperatur wymaga od firm i instytucji publicznych inwestycji w adaptację, odporność infrastruktury oraz programy ochrony zdrowia publicznego. Zrozumienie, że ekstremalne upały to „nowa norma”, jest kluczowe dla zarządzania ryzykiem i budowania zrównoważonej przyszłości. Tylko kompleksowa mitygacja, poprzez stopniowe wycofywanie paliw kopalnych, ograniczy dotkliwość przyszłych szkód związanych z upałami. Bez drastycznych redukcji emisji gazów cieplarnianych, globalne temperatury będą nadal rosnąć, zwiększając dotkliwość i częstotliwość ekstremalnych zdarzeń upałowych, a same środki adaptacyjne staną się niewystarczające.
Czytaj też:
Fotografia: Eli Mordechai, Adobe Photostock
